×

Kosmetologia - moje wrażenia po 2. roku studiów

Kosmetologia - moje wrażenia po 2. roku studiów

Miałam nie pisać tego posta, ale dostaję sporo wiadomości o moje studia, więc postanowiłam, że co nieco Wam napiszę, bo wiele osób jest zainteresowanych tym tematem. Za kilka dni rozpoczynam 3 rok studiów na kierunku kosmetologia, tym samym jest to odpowiedni moment na podsumowanie ubiegłego. 


Tak jak pisałam Wam w poście na temat 3 semestru, byłam bardzo niezadowolona z całej organizacji i przebiegu zajęć. W semestrze 4 wszystko to wyglądało już nieco lepiej. 

Przedmioty na IV semestrze 

Na 4 semestrze przedmiotów miałam naprawdę sporo, a jeden z nich skończył się dla mnie poprawką, ale o tym za chwilę. 

Ochrona własności intelektualnej - zapychacz czasu, który właściwie nie nawiązywał nawet do naszego kierunku. Przyznam szczerze, że na zajęciach byłam 3 razy, więc nawet nie mam tutaj o czym opowiadać. 
Kosmetologia pielęgnacyjna - zajęcia praktyczne, na których uczyłyśmy się wykonywać zabiegi takie jak oczyszczanie twarzy, mikrodermabrazja itp.
Kosmetologia upiększająca - również zajęcia praktyczne - depilacja, pedicure, generalnie takie podstawy 
Dermatologia estetyczna - tutaj uczyłyśmy się dermatologii bardziej pod kątem medycyny estetycznej, np. jak toksyna botulinowa czy kwas hialuronowy wpływają na naszą skórę 
Fizjoterapia i masaż - przedmiot, z którego miałam poprawkę (dalej opowiem Wam jak to było). Tutaj miałyśmy zarówno teorię, jak i praktykę. Na praktyce uczyłyśmy się masaży częściowych całego ciała - kończyny, grzbiet, kark itd., natomiast wykłady dotyczyły ogólnie masażu czy wpływu zabiegów z prądami czy ultradźwięków na organizm. 
Technologia produkcji kosmetyków - sporo o składnikach w kosmetykach
Analiza sensoryczna - uczyłyśmy się rozpoznawać np. olejki eteryczne po zapachach
Podstawy toksykologii - o substancjach szkodliwych dla organizmu, ale generalnie uważam, że też był to zapychacz czasu, bo np. ja miałam do zrobienia prezentację na temat morfiny - nie mam pojęcia do czego mogłoby mi to się przydać w zawodzie.
Podstawy alergologii - to chyba mój ulubiony przedmiot, uczyłyśmy się o chorobach alergicznych, substancjach w kosmetykach, które mogą uczulać czy ogólnie o alergii.
Wizaż i stylizacja - jak dla mnie to podstawy podstaw, typu malowanie brwi, konturowanie, malowanie ust 
Język angielski - kontynuacja z poprzednich semestrów i bardzo żałuję, że nie był to angielski typowo specjalistyczny. 
Oprócz tego musiałam odbyć także 120 godzin praktyk. 

Jak oceniam przedmioty?

W ubiegłym semestrze nauki nie było dużo, wiadomo, trzeba było przysiąść trochę przed sesją. Jeżeli chodzi o zajęcia praktyczne, uważam, że jest ich zdecydowanie za mało i niestety przykrą prawdą jest to, że nie jesteśmy w stanie na studiach dobrze nauczyć się zabiegów, które wykonujemy jeden raz na koleżance. Uważam, że gdyby nie to, że dostałam się na naprawdę dobre praktyki to po tym roku nadal nie potrafiłabym wykonać podstawowych czynności. Dużo było też zajęć, które niczego nie wnoszą do zawodu kosmetologa, bądź były prowadzone niezbyt ciekawie. 
Co do mojej poprawki z fizjoterapii i masażu, wyglądało to w ten sposób, że na zaliczeniu ćwiczeń losowałyśmy części ciała, które mamy przemasować na ocenę. Ja wylosowałam coś, czego na zajęciach nie miałyśmy i przez to we wrześniu miałam zaliczać jeszcze raz zarówno ćwiczenia, jak i wykłady. Oczywiście próbowałam to jakoś załatwić, niestety bezskutecznie. Kosztowało mnie to sporo nerwów i stresu, bo nie mogę po prostu pojąć jak tak bezpodstawne rzeczy mogą dziać się na prywatnej uczelni. Na szczęście mam to już za sobą, zdałam i śmieje się, że mogę iść pracować do studia masażu, tak perfekcyjnie wykułam wszystkie masaże :D
Jestem totalnie zawiedziona tym drugim rokiem i trochę zniechęcona do dalszego studiowania tego kierunku, a tym bardziej do uczelni, na której studiuję. Wiem, że jeżeli nie będę doszkalać się sama to po samym ukończonym licencjacie marnie widzę swoją przyszłość. Miejmy jednak nadzieję, że nie będzie tak źle! 

Jak zapowiada się semestr V?

Mam już nowy plan zajęć, zaledwie 2 dni chodzenia na uczelnie, z czego się bardzo cieszę, bo będę mogła sobie spokojnie pracować i chodzić na różne kursy. Przedmioty, które będę miała to:
- Aspekty prawne prowadzenia działalności i wykonywania usług
- Kosmetologia medyczna
- Kamuflaż - podstawy makijażu medycznego
- Biotechnologia w kosmetologii
- Dietetyka z elementami żywienia w kosmetologii 
- Zaawansowane zabiegi pielęgnacyjne 
Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy. Specjalizacja, jaką wybrałam to kosmetologia medyczna. Przede mną pisanie pracy licencjackiej, wybór promotora no i oczywiście tematu - mam już dwa pomysły, ale wszystko się okaże jak to wyjdzie. Póki co jedno jest pewne, moje zdanie na temat tego kierunku przez te dwa lata zmieniło się o 180 stopni.

Często dostaję wiadomości na temat chemii na tym kierunku. Dziewczyny, nie ma się czego obawiać, naprawdę! Ja kompletnie nie umiałam chemii i jakoś dałam sobie radę! 

Może chciałybyście się dowiedzieć czegoś więcej o studiowaniu kosmetologii? Jeżeli macie jakieś konkretne pytania to śmiało zadawajcie w komentarzach, albo piszcie na instagramie czy na maila. Postaram się na wszystkie odpowiedzieć, coś doradzić i pomóc ;) A może chcielibyście takie Q&A w związku z tym kierunkiem? Chętnie opowiem Wam, jak wyglądają dane przedmioty itd. Dajcie znać, co myślicie ;) 

Zapraszam także na poprzednie posty z tej serii: 

41 komentarzy:

  1. Swego czasu sama chciałam iść na kosmetologię, ale dałam sobie spokój. Wybrałam niemiecki. Powiem Ci szczerze, że sama myślałam o wpisie dotyczącym studiów. Myślę, że mogą one pomóc młodszym osobom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, takie wpisy są chętnie czytane :)

      Usuń
  2. Chcialam iść na kosmetologię. Później poszłam do Policealnej Szkoły Kosmetycznej, ale koniec końców, po tym jak potraktowała mnie moja była szefowa strasznie to znienawidziłam. Teraz znowu wraca mi paznokciowa pasja, bo to tym najbardziej chciałabym się zajmować ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie rozwijaj się, najważniejsze to robić to, co się lubi :)

      Usuń
  3. Fajnie, że dzielisz się swoimi przemyśleniami na temat tych studiów. W sumie wyglądają bardziej jak studium. Nie od dziś wiadomo, że papier papierem, a i tak wszystkiego uczymy się potem w pracy. Dobrze, że masz szansę nauczyć się na praktykach, zanim zaczniesz swoją działalność i poprzez brak doświadczenia pierwsze klientki zepsują Ci opinię na długie lata. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety taki mamy system uczelni wyższych w PL, sama teoria, magistry, doktoraty a wiedzy praktycznej jak na lekarstwo. Tą poprawką pięknie Cię załatwili. Znam to. Sama miałam dwie. Najgorsze jest to, że jak ktoś chciał zdobywać podczas studiów wiedzę praktyczną, pracował nawet w zawodzie (u nas księgowy) to wywoływało to falę niezadowolenia! I stwarzano takie problemy i nieprzyjemności na uczelni ze głowa mała. Mój M nie skończył przez to swojej mgr. Wybrał prace i dobrze zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście nikt nie robi problemów z tego, że się pracuje, ale gdybym miała teraz wybrać to mimo wszystko poszłabym na zaoczne :)

      Usuń
  5. Ochrona własności intelektualnej jest chyba na każdym kierunku studiów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest parę przedmiotów obowiązkowych np. zawsze musi być coś humanistycznego (zazwyczaj jest to jakaś filozofia), pojawia się też socjologia/etyka etc.

      Usuń
    2. Bardzo zdziwiła mnie właśnie obecność tego przedmiotu, bo sama go też miałam (może nazwa była nieco bardziej rozbudowana jedynie), a moje studia nie są ani trochę związane z kosmetologią :DD

      Ogólnie widzę, że jesteśmy chyba w tym samym wieku, bo też idę na 3 rok studiów :) Bardzo lubię czytać tego typu posty i uważam, że bywają bardzo pomocne dla młodszych roczników. Sama także nie raz zastanawiałam się nad tego typu postem, ale nie jestem przekonana, czy ktokolwiek byłby zainteresowany akurat postem na temat mojego kierunku, niezwiązanego z kosmetykami :D

      Usuń
    3. Oj to takie totalne zapychacze czasu, bez sensu moim zdaniem :D

      Usuń
  6. Jak ja chodziłam na studia, to wtedy chyba jeszcze nawet nie było takich kierunków, bo sama z chęcią bym się wybrała !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetologia wbrew pozorom jest dosyć starym kierunkiem, tylko z dostępnością było ciężko ;)

      Usuń
  7. Też studiuję kosmetologię, ale idę dopiero na drugi rok. Bardzo niechętnie wracam na te studia, kosztują mnie one dużo stresu, a mam wrażenie, że nie nauczyłam się nic przez ostatni rok :( Nieco boję się powrotu (np. fatalnie radzę sobie z henną i zajęcia mnie bardzo stresują). A ta sytuacja z masażem była bardzo niesprawiedliwa, moim zdaniem nie powinno czegoś takiego być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, u nas po trzecim roku mało co się umie praktycznie :D Jeżeli chodzi o teorię to jest super, ale no tak jak mówię, gdyby nie dobre praktyki to ciężko by było, więc lepiej szukaj dobrego gabinetu!

      Usuń
  8. Jestem technikiem usług kosmetycznych, a ze mną na roku było kilka jak nie kilkanaście dziewczyn , które jednocześnie studiowały kosmetologię. Myślę, że jest to świetny wyznacznik czego brakuje na studiach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy i mój wymarzony kierunek, szkoda tylko, że jak się uczyłam to go jeszcze nie było, a później trza było zainwestować w córki. Gdybym miała wrócić do tych lat, nie pytałabym nikogo o zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja koleżanka właśnie jest na tym kierunku i ma podobne zdanie do Ciebie. Miło poczytać wpisy gdy ktoś opisuje swoje wrażenia choć dużo też zależy od uczelni na jaką uczęszczamy :)

    Pozdrawiam
    FotoHart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dużo zależy od uczelni, ale uważam, że tak naprawdę w żadnej szkole nie nauczymy się praktyki tak dobrze, jak w pracy :)

      Usuń
  11. To trochę średnio z tym, że dali na egzaminie masaż czegoś czego nie było na zajęciach. Ale grunt, że w końcu zdałaś :) a ja mam pytanie odnośnie tego kierunku. Słyszałam, że na kosmetologii jest też sporo biologii, to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będę miała takiej sytuacji przed obroną, to by dopiero była niefajna sytuacja. Taką stricte biologie mieliśmy tylko na pierwszym roku, ale tak naprawdę każdy kierunek ma się do biologii takiej jak np. w liceum, bo w liceum ogólnie w biologii masz i trochę anatomii i fizjologii i innych przedmiotów w jednym, a tutaj jest rozbity każdy przedmiot oddzielnie :)

      Usuń
  12. Ja w tym roku zapisałam się na studium kosmetyczne. Zastanawiam się czy w moim wieku to jeszcze na studia warto iść, a bardziej czy znajdę czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym wieku warto iść, nigdy nie jest za późno na naukę :D

      Usuń
  13. chyba na każdym kierunku jest za mało zajęć praktycznych, potem człowiek kończy i musi zaczynać naukę do nowa już wrzucony na głęboką wodę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na prywatnej uczelni też są wymagania. Ja studiuję Informatykę i mieliśmy wiele rzeczy, które zwykle się nie pojawiły na zajęciach. Uczelnia to samodzielne zdobywanie wiedzy a nie tak jak w liceum czy technikum. Przepaść między studiami a szkołą średnią czasami jest bardzo duża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że nie ma. Tylko nie po to płacę za uczelnię, żeby mi baba powiedziała, że trzeba było sobie na internecie obejrzeć. Poza tym masażu nie nauczę się raczej sama w domu, skąd mam wiedzieć, że akurat dobrze się nauczę, skoro jest dziesiątki wersji jednego masażu? Jeszcze mogłabym zrozumieć, gdyby to była teoria, ale praktyki nie da się samej nauczyć tak po prostu w domu, kiedy nie ma tego w książkach i nie ma się pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje.

      Usuń
  15. Trzymam kciuki za dalszą naukę :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też będę miała teraz ochronę własności intelektualnej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak to u Ciebie będzie wyglądać :)

      Usuń
  17. Gdybym mogła cofnąć czas to pewnie byłaby to kosmetologia a tak jest socjologia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetologia to naprawdę fajna dziedzina, szeroko pojęta, ale niestety jeżeli nie robi się nic poza studiami, to jest ciężko :/

      Usuń
  18. Fajne studia :) ja malować (kogoś i siebie) kompletnie nie potrafię, więc tam bym się raczej nie odnalazła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kosmetologia nie ma nic wspólnego z malowaniem ;)

      Usuń
  19. Ciekawy kierunek :) Studiuję zupełnie coś innego, jeśli chodzi o kosmetologie wydaje mi się bardzo ciekawa i praktyczna.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger