×

Zużycia sierpnia 2017

Zużycia sierpnia 2017

Uwielbiam czytać posty na temat zużytych kosmetyków i sama też je tworzyć, bo często poznaję produkty, o których nigdy wcześniej nie miałam pojęcia. Takie mini recenzje bardzo ułatwiają wybór. Dzisiaj i ja mam dla Was "kilka" kosmetyków. Jest ich zdecydowanie więcej niż ostatnio, ale wiadomo, że nie zużyłam tego wszystkiego w ciągu jednego miesiąca. Zapraszam do przejrzenia ze mną moich sierpniowych śmieci.



Pielęgnacja twarzy

Zużycia sierpnia 2017

Sylveco płyn ziołowy do płukania jamy ustnej
Kupiłam pojemność 100ml na spróbowanie. Buteleczka wystarczyła na jakiś tydzień codziennego używania. Bardzo mi się spodobał, dawał uczucie odświeżenia, a przy tym bardzo łagodny smak. Na pewno zaopatrzę się w pełnowymiarowe opakowanie. 

Vianek łagodzący tonik-mgiełka do twarzy
Przyjemny kosmetyk z atomizerem, ale szczerze mówiąc średnio mnie zachwycił. Nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie łagodził, ponadto średnio pasuje mi zapach tej serii. No taki zwykły tonik, raczej już do niego nie wrócę 

Clochee delikatny peeling enzymatyczny 
Ten saszetkowy peeling jest ostatnio zdecydowanie moim ulubionym. Uważam, że dobrze jak enzymatyk złuszcza i pozostawia skórę dobrze oczyszczoną. Nie podrażnia i pięknie pachnie. Ciągle tylko ubolewam, że nie ma jakiegoś większego opakowania tego produktu. 

Vianek normalizująca maseczka do twarzy
Przeznaczona do cery tłustej i normalnej, ja w prawdzie żadnego z tych typów nie posiadam, ale kupiłam na wypróbowanie. Czasem wyskakuje mi coś drobnego więc pomyślałam, że akurat w takim czasie się przyda. Nie zauważyłam jednak, żeby maseczka jakoś specjalnie zadziałała na wykwity. Skóra jednak była po niej dobrze odżywiona. Zdecydowanie bardziej lubię wersję łagodzącą tej maseczki. 

Tami bawełniane ręczniki kosmetyczne 
Wiadomo, w każdym denku :D Teraz jednak kupuję wersję 60 sztuk i w końcu wystarczają mi na cały miesiąc (ledwo, ale jednak :D)

Kolorówka

Zużycia sierpnia 2017

Lily Lolo podkład mineralny w kolorze China Doll 
Lubię go i na pewno jeszcze do niego wrócę, ale zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie Annabelle Minerals, dlatego, że znacznie lepiej kryje. Po więcej informacji zapraszam Was do wpisu

Bielenda żelowo-perłowa baza pod makijaż rozświetlająca 
Zostało mi pół opakowania i chyba zwyczajnie się zepsuła. Chciałam jej ostatnio użyć i zobaczyłam, że bardzo się rozwarstwia. Termin ważności to 6 miesięcy od otwarcia, a więc miała prawo, na pewno jest u mnie dużo dłużej. Szkoda, bo naprawdę fajny produkt, daje bardzo ładny efekt.

Lumene invisible illumination serum i rozświetlacz w płynie
Oba te produkty używałam zazwyczaj razem, dzięki czemu otrzymywałam efekt pięknie rozświetlonej cery z wyrównanym kolorytem. Mają one także za zadanie pielęgnować skórę i faktycznie, przez cały dzień, kiedy miałam je na sobie wydawało mi się, jakbym miała nałożony dobrze nawilżający krem. Naprawdę podoba mi się ta linia! 

Zapachy

Zużycia sierpnia 2017

Hugo Boss "Ma vie"
Moje ulubione perfumy! Towarzyszą mi już od grudnia zeszłego roku i jestem w nich zakochana. Piękny, świeżo-kwiatowy zapach, do tego niesamowicie trwały. Za każdym razem, kiedy się nimi popsikam dostaję mnóstwo komplementów. Kolejne opakowanie już w użyciu ;)

Avon "Premiere Luxe"
Te również bardzo lubię, ale już mniej niż poprzednie. To słodki, owocowy zapach i na pewno nie każdemu się spodoba. Lubię je właśnie na taką porę jesienno-zimową. Są też bardzo trwałe. W tej chwili używam już 3 opakowanie. 

Włosy

Zużycia sierpnia 2017

Alterra szampon dodający objętości 
Szampon Alterry mają swoich zwolenników i przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy i praktycznie każdy się u mnie dobrze sprawdza. Dobrze, ale nie robią jakiegoś spektakularnego efektu. Zazwyczaj sięgam po nie, bo się łatwo dostępne i mają przystępne składy. Ten akurat u mnie efektu objętości nie daje (ale mało który kosmetyk w ten sposób się u mnie sprawdza), ale w miarę dobrze oczyszcza, nie podrażnia (ale ja raczej nie mam wrażliwej skóry głowy), ładnie pachnie i nie plącze włosów. 

Alterra szampon kofeinowy do włosów osłabionych i przerzedzających się 
Akurat takich włosów już nie posiadam, ale powiem Wam szczerze, że ten sprawdził się u mnie podobnie, jak poprzedni. Wiecie dlaczego raczej nie zdarza mi się recenzować szamponów? Bo zwyczajnie nie potrafię do końca stwierdzić, jak one u mnie działają. Jednak niedługo mam zamiar zrobić wpis włosowy, gdyż moja kondycja włosów znacznie się poprawiła, napiszę Wam dlaczego tak się stało. 

Ziaja skoncentrowana maska wygładzająca z olejkiem arganowym i tsubaki
Tak, to ta sama, którą dostałam prawie rok temu w Only Boxie :D Kiedy rzuciłam się na naturalną pielęgnację odstawiłam praktycznie wszystko, co posiada chemiczne składniki. Potem trochę ochłonęłam i postanowiłam ją zużyć do końca. Ta posiada w miarę przystępny skład i generalnie bardzo się z nią polubiłam. Nie obciążała włosów, pięknie pachniała i świetnie je nawilżała. Były łatwiejsze do rozczesania i bardziej wygładzone. Wrócić do niej nie wrócę, bo jednak wolę poszukać czegoś z bogatszym składem, ale jeżeli szukacie czegoś na szybko, co jest dobre i tanie to polecam. 

Vis Plantis szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów - próbka
Użyłam go dwa razy, za mało, żeby cokolwiek o nim powiedzieć. Na pewno nie jest to produkt, który używałabym do codziennego mycia głowy, ale raz na jakiś czas w porządku.

Pielęgnacja ciała


Zużycia sierpnia 2017

Facelle aloesowy żel do higieny intymnej 
No uwielbiam go,co tu dużo mówić. Ma fantastyczny skład(jeżeli zwracacie na to uwagę, to inne rodzaje już nie są takie dobre), a jest chyba jednym z najtańszych w rossmannie. Robi co ma robić i tyle, kolejne opakowanie już w użyciu. 

Isana kremy do depilacji 
Rozsławione na moim blogu podobnie jak chusteczki Tami :D Ale co poradzę, że tak świetnie się u mnie sprawdzają. Poza tym póki co nie znalazłam niczego tak dobrego z tak dobrym składem i za tak niską cenę.

Velvetic nawilżający krem do depilacji
Za to ten wędruje prawie w całości do kosza. Koszmarnie mnie podrażnił, dawno nic tak mnie nie uczuliło. Myślałam, że się wścieknę tak mnie wszystko swędziało! Dostałam go i totalnie się nie sprawdził. 

Eco lab naturalny dezodorant z korą dębu 
Pierwszy mój dezodorant od którego zaczęła się moja historia z naturalnymi produktami tego typu. Były dni kiedy go lubiłam i dni, kiedy miałam wrażenie, że totalnie nie działa. Nie mam pojęcia od czego to zależało (na pewno nie od pogody, czasem przy temperaturze powyżej 30 stopni dawał radę). Obecnie używam aloesowego Lavery i mam wrażenie, że z Eco lab byłam bardziej zadowolona. Jeżeli macie do polecenia dobry dezodorant naturalny lub bez aluminium i bez alkoholu to błagam pomóżcie! 

Zużycia sierpnia 2017

Yope naturalne mydło w płynie wanilia i cynamon 
Bardzo lubię mydła Yope i kupuję je praktycznie regularnie. Jako jedne z nielicznych nie wysuszają mi skóry dłoni. Ten zapach jest zdecydowanie moim ulubionym. 

Alterra żel pod prysznic i do włosów dla skóry wrażliwej
Idealny dla alergików, bo nie zawiera żadnych substancji zapachowych. Fajnie się u mnie sprawdził, bardzo przyjemny skład. Próbowałam nim myć także włosy i rzeczywiście dawał radę. Polecam, jeżeli nie przeszkadzają Wam bezzapachowe kosmetyki lub jeżeli macie wrażliwą, bądź alergiczną skórę. 

Sylveco regenerujący krem do stóp 
Generalnie nie mam problemu z suchą skórą stóp, dlatego większość kosmetyków sprawdza się u mnie dobrze. Ten solidnie nawilżał i pozostawił skórę miękką w dotyku. Polubiłam się z nim. 

Nacomi bioaktywny peeling kokosowy
Kolejne opakowanie ulubionego peelingu. Uwielbiam go za to, jak pięknie pachnie i jak wspaniale nawilża skórę. Dobrze zdziera martwy naskórek, ale przez to, że jest na bazie cukru nie jest ostry. Na pewno kupię jeszcze nie raz! 

Soap Szop Sex&Splendor olejek różany do ciała
Genialny produkt. Na początku używałam go tylko do ciała, a potem zaczęłam także nakładać kilka kropel na suche, świeżo umyte włosy. Pachnie wspaniale i zapach ten utrzymuje się bardzo długo! Świetnie nawilża, no bardzo go lubię. W przyszłym miesiącu chyba zamówię kolejne opakowanie. 

Dermaglin maseczka ujędrniająca na dekolt i biust
Fajny produkt, naprawdę dobrze napinała skórę i nawilżała ją. Nie podoba mi się tylko to, że jest w saszetce, strasznie to niewygodne. Przez to, że oparta jest na bazie glinki szybko zasycha, a ja nie byłam w stanie zużyć całej na raz. Niestety resztę musiałam wyrzucić. 

Wow, naprawdę sporo mi się tego nazbierało :D Znacie, lubicie któreś z tych produktów? Jak u Was denka?:)

65 komentarzy:

  1. Ależ Ci się tego dużo nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super, sporo :) u mnie też niedawno było denko :)
    szampony z alterry bardzo lubię również :)

    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też się sprawdzają!

      Usuń
  3. Ładnie Ci poszło, miałam ten szampon z Alterry i był całkiem ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z produktów które zużyłaś miałam do czynienia jedynie z tonikiem z vianka i mam podobne uczucie. Czeka w zapasach również viankowa maseczka, ale jakoś mi do niej nie po drodze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, czyli jednak nie tylko ja tak uważam :D

      Usuń
  5. Ile tego :D Chciałam ten tonik z Vianka, ale już mi się odwidziało, jak nie ma efektu wow :D Muszę tego Bossa jutro powąchać, też chcę wzbudzać takie reakcje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat u Ciebie lepiej by się sprawdził :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię kosmetyki Lily Lolo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co miałam tylko podkład i próbkę kremu BB :)

      Usuń
  7. W ten płyn do płukania jamy ustnej i ten ten do higieny intymnej muszę się zaopatrzyć. A jeśli chodzi o naturalne dezodoranty to Schmidt's w sztyfcie różany, jedyne co działa, albo Lush aromaco jeśli nie przeszkadza Ci brak opakowania. Nie wiem niestety jak z dostępnością w Polsce. Już niebawem wrzucę u siebie post o moich doświadczeniach z naturalnymi dezodorantami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takiego Schmidt'sa obczaiłam sobie na ecco verde, więc na pewno zamówię, dzięki!

      Usuń
  8. Ja strasznie wolno zużywam te bazy z Bielendy i pewnie też się zepsują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby ją lubiłam, ale jakoś nie za często po nią sięgałam, sama nie wiem dlaczego :D

      Usuń
  9. Ja te ręczniczki z Tami zapisałam sobie na listę zakupów, bo duuuuuużo osób je chwali :D Muszę je miec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez nich :)

      Usuń
  10. Mam bazę z Bielendy, ale ten różową i zwyczajnie nie widzę po niej efektu... Dużo bardziej lubię bazę rozświetlającą z Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja różowej nie miałam, ale ta dawała dla mnie satysfakcjonujący efekt :)

      Usuń
  11. Kuszą mnie ostatnio kosmetyki Lily Lolo

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo znajomych produktów widzę w zużyciach :D Kusi mnie, żeby wypróbować podkład mineralny Annabelle i porównać z Lily Lolo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie się sprawdza świetnie!

      Usuń
  13. Fajne zużycie i mój ulubiony szampon kofeionowy

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię mydła Yope :) a szczegolnie w wersji waniliowej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Marki znam, ale konkretnie tych produktów nie używałam. Chociaż może szampony z Alterry, które ogólnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość mi się dobrze sprawdziła, więc jakby coś Ci wpadło w oko do przetestowania to polecam :D

      Usuń
  16. Muszę w końcu kupić mydło Yope i peeling kokosowy Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płyn do płukania ust z sylveco muszę zakupić, moze byc fajna, naturalna alternatywa dla piekącego listerine. Szampony z Alterry również lubię, podobnie jak facelle ;)
    Bioaktywny peeling kokosowy ostatnio mnie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, nie dość że ma świetny skład, to tak jak mówię jest bardzo łagodny!

      Usuń
  18. Miałam oba szampony z Alterry i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Wiele osób niestety na nie narzeka :(

      Usuń
    2. Też to zauważyłam. A mi wyjątkowo produkty tej firmy służą.

      Usuń
  19. Spore denko! Miałam tonik i podobnie jak Ty, nie polubiłam go za zapach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle mam wrażenie, że zapachy produktów Vianka po jakimś czasie stają się dosyć męczące :D

      Usuń
  20. Podkład z LL bardzo lubię, nawet miałam ten sam odcień ;) Jednak Annabelle u mnie się nie spisuje... Teraz używam Pixie i jestem zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo lubię kosmetyki Alterry, ostatnio kupiłam sobie odżywkę do włosów z bio granatem, świetnie nawilża i wygładza włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta odżywka uczuliła na karku :(

      Usuń
  22. Peeling kokosowy od Nacomi jest cudowny;)!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio sporo o tych ręcznikach, jakoś wcześniej nie zwracałam uwagi na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A warto! Ja już teraz sobie nie wyobrażam wycierać twarzy zwykłym ręcznikiem :D

      Usuń
  24. Naprawdę spore denko Ci się zebrało, ja nigdy czegoś takiego nie robiłam ale w sumie może czas najwyższy ;) większości produktów nie miałam a nawet nie znam ;) zainteresował mnie płyn do płukania jamy ustnej, szampony z Alterry no i uwielbiam perfumy od Avon ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można sobie fajnie podsumować co się sprawdziło, a co nie :D

      Usuń
  25. Ja również lubię czytać takie posty, choć sama ich nie tworzę, to właśnie dzięki Tobie dowiedziałam się o tym żelu Facelle. Mam ochotę na jakiś z dobrym składem, więc przy najbliższych zakupach sprawdzę w Rossmannie jego skład i możliwe, że wrzucę do koszyka. Mam też chrapkę na to mydło Yope. Koniecznie potrzebuję mydła, które nie wysusza dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę świetny żel i nie drogi! Ja jestem tym mydłem zachwycona, widzę dużą różnicę, jak umyję gdzieś ręce takim zwykłym ;)

      Usuń
  26. Baza Bielendy Ci się podobała? Gdybym wiedziała też bym Ci ją wysłała w paczce, bo użyłam jej raz i stoi bez sensu. Moim zdaniem nie robi NIC O.o
    Dezodorant z korą dębu brzmi świetnie pod względem zapachu (jeśli nazwa jest adekwatna :D).. niestety nic nie polecę gdyż mam tylko diy obecnie. I to nawet nie swoje :D Ale słyszałam, że schmidt`sy i pony hutchen są godne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, no podobała mi się, ale jak widać mimo wszystko nie używałam jej za często :D Ten dezodorant ma taki zwykły zapach, nic szczególnego :D O koleżanka wcześniej też polecała schmidt'sa, więc na pewno w najbliższym czasie się u mnie pojawi ;)

      Usuń
  27. wow, pokazałaś nam niemałe zużycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no trochę mi tego zeszło przez sierpień :D

      Usuń
  28. Mam krem z firmy Vianek i uważam, że jest okropny, więc na razie skutecznie odstrasza mnie ta firma. Super zużycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają sporo fajnych produktów, ale kremy u mnie też się średnio sprawdzają :D

      Usuń
  29. Lubię płukankę do ust Sylveco i boski zapach szamponu Alterra Papaja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię zapach tego szamponu :D

      Usuń
  30. Już chyba kolejny raz widzę u Ciebie te ręczniki Tami i postanawiam kupić, a ostatecznie na pewno znowu zapomnę... Dezodorant u mnie najlepszy i każdemu polecam - Schmidt’s w sztyfcie Lawenda i Szałwia :) A teraz sama zrobiłam dezodorant z sody oczyszczonej i też nieźle działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co miesiąc je pokazuję :D O ty też polecasz, na pewno wypróbuję :D

      Usuń
  31. Zaciekawiłaś mnie tym płynem do płukania jamy ustnej, muszę o nim pamiętać!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger