×

Moja codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

Moje obecna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Pielęgnacja twarzy to temat, w którym zdecydowanie czuję się najlepiej. Uwielbiam spędzać godziny na wymyślaniu nowych zabiegów nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Kosmetyki, których używam ciągle się zmieniają i rzadko kiedy wracam do tego samego produktu, za bardzo lubię testować! Dzisiaj pokażę Wam jakich kosmetyki obecnie królują w mojej codziennej pielęgnacji - zarówno tej porannej, jak i wieczornej.

 Oczywistością jest to, że bardzo zwracam uwagę na to, jakie produkty kupuję i co zawierają w swoich składach. Moja cera jest sucha, wrażliwa, ale z często pojawiającymi się drobnymi wykwitami, dlatego szczególnie poszukuję składników nawilżających, ale także łagodzących podrażnienia i działających przeciwzapalnie.
 Moją poranną pielęgnację zaczynam od oczyszczania delikatnym balsamem. Następnie przecieram twarz tonikiem i nakładam lekki żel na bazie aloesu oraz krem pod oczy. W tym momencie nie używam kremu z filtrem, gdyż na co dzień maluję się minerałami, które same w sobie posiadają SPF ok. 20.
 Wieczorem sprawa wygląda inaczej i w łazience spędzam już trochę więcej czasu. Jeżeli danego dnia robiłam makijaż to zaczynam oczywiście od jego usunięcia. W tym celu stosuję płyn micelarny, którym zmywam oczy oraz mleczko na całą twarz. Następnie znów używam balsamu do oczyszczenia (tego samego co rano). Kolejnym krokiem jest zastosowanie toniku - również tego samego, co rano i nałożenie kremów do twarzy i pod oczy. Tak wygląda to codziennie. Oprócz tego dwa razy w tygodniu na noc stosuję serum z kwasami (pod krem), a raz na tydzień lub na dwa tygodnie wykonuję peeling kawitacyjny. Czasem stosuję też darsonvalizację, czyli dezynfekuję twarz za pomocą specjalnego prądu z pelotą, w której zawarty jest ozon (typowy zabieg gabinetowy). Kiedy moja skóra jest bardzo przesuszona, wtedy pod krem lub krem i serum stosuję czysty kwas hialuronowy. Ponadto kiedy tylko poczuję taką ochotę nakładam ulubione maseczki (zazwyczaj jest to 2-3 razy w tygodniu) - gotowe lub wykonuję je sama. W codziennej pielęgnacji nie zapominam także o szyi i dekolcie, to na nich najszybciej widać oznaki upływu czasu. Tak wygląda to w skrócie. A jakich kosmetyków obecnie używam?

Moje obecna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Jakiś czas temu będąc w sklepie Siberica (w Warszawie znajduję się on na dworcu centralnym) natknęłam się na wcześniej kompletnie nieznaną mi firmę Le Cafe de Beaute. Sądząc po napisach jest to marka rosyjska, a ja rosyjskie kosmetyki bardzo lubię. Najpierw kupiłam tam 250ml toniku dla cery suchej i normalnej. W składzie zawiera m.in. kwas glikolowy, olej z lotosu czy ekstrakt z irysa. Produkt ma konsystencję lekko żelową, dzięki czemu jest bardzo wydajny.
 Drugi kosmetyk został zakupiony dosłownie kilka dni temu i jest nim płyn micelarny do demakijażu oczu. Zawiera ekstrakt z białej herbaty, fiołka czy buraka cukrowego. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne - produkt świetnie usuwa makijaż nie podrażniając przy tym oczu. W butelce mieści się 200ml płynu. Jestem mile zaskoczona firmą, ale póki co nie chcę wystawiać ostatecznej opinii na temat tych kosmetyków, bo za krótko je testuję. Co więcej mogę powiedzieć to to, że produkty nie należą do najdroższych, za każdy z nich zapłaciłam ok. 14 złotych. Ponadto strasznie podobają mi się opakowania! Na pewno wkrótce pojawi się ich oddzielna recenzja. 

Moje codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Do pierwszego etapu oczyszczania twarzy tak jak wspomniałam używam mleczka. Obecnie u mnie jest to odmładzające, botaniczne mleczko do demakijażu firmy Organic Life. Wspominałam już o nim w styczniowych ulubieńcach, pojawiła się także recenzja, więc kto jeszcze nie czytał zapraszam >>tutaj. Nigdy nie lubiłam mleczek, ale ten produkt pozytywnie mnie zaskoczył. Przede wszystkim zostawia uczucie nawilżenia i łagodzi podrażnienia. Chyba przekonałam się do tego typu kosmetyków! 

Moje codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Drugi etap to użycie nawilżającego balsamu do mycia i demakijażu twarzy, również od Organic Life. Stosuję go zarówno rano, jak i wieczorem. Co do nawilżenia nie spełnia on całkiem moich oczekiwań, ale jest przyjemny w stosowaniu i dobrze domywa resztki makijażu. Bardziej nazwałabym go jednak żelem, niż balsamem. Nie mam co do niego zastrzeżeń, ale zdecydowanie lepiej sprawdzają się u mnie pianki. 

Moje codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Tak jak wspomniałam, średnio dwa razy w tygodniu używam kwasowego serum. Jest to Bandi peeling kwasowy na naczynka z 10% zawartością kwasu laktobionowego i glukonolaktonu. Marka ta bardzo mnie zaskoczyła, jeżeli chodzi o skład tego kosmetyku, gdyż znaczna większość z produktów firmy nigdy pod tym względem do mnie nie przemawiała. Oba kwasy są bardzo delikatne i nie powodują widocznego złuszczania, a działają bardziej na regenerację naskórka i redukcję zaczerwienień. Moja skóra powoli idzie w stronę naczyniowej, dlatego staram się wspomagać jak mogę wszelkimi specyfikami. Przy regularnym stosowaniu rzeczywiście widać zmniejszenie zaczerwienień na skórze, twarz jest też bardziej gładka. W czasie stosowania takiego serum w przypadku cer wrażliwych i naczyniowych raczej powinno się zrezygnować z dodatkowych peelingów mechanicznych. U mnie wyjątkiem jest właśnie peeling kawitacyjny, czyli powierzchniowe oczyszczanie skóry za pomocą ultradźwięków. 

Moje codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Jeżeli chodzi o nawilżenie to oprócz regularnie nakładanych wieczorem maseczek i kwasu hialuronowego używam dwóch kosmetyków. Pierwszym z nich jest Gel od manufaktury Jan Barba. To bardzo lekki, szybko wchłaniający się, ale nawilżający produkt na bazie aloesu, działający przeciwzapalnie i regenerująco. Składniki są tak dobrane, aby kosmetyk przyjazny był zarówno dla cer suchych, jak i tłustych. Lubię go, świetnie sprawdza się pod minerały. Wieczorem zaś stosuję nawilżający krem arganowy z olejkiem lawendowym firmy Lilla Mai. Bardzo dobrze odżywiający produkt, a dzięki zawartości olejku lawendowego działa także przeciwzapalnie. Olej arganowy sprawia, że krem nadaje się również dla kobiet w starszym wieku, gdyż jest to składnik przeciwzmarszczkowy. Szybko się wchłania, pachnie lawendą (dla mnie pięknie!), więc nie każdemu przypadnie on do gustu. Dla mnie jest świetny! 

Moje codzienna pielęgnacja twarzy - aktualizacja luty 2018

 Pod oczy używam korygującego kremu pod oczy z zieloną herbatą marki Mokosh. Ten produkt jest tak niesamowicie wydajny, męczę go już kilka dobrych miesięcy mimo tego, że data ważności od otworzenia słoiczka wynosi 3 miesiące. Nic się z nim jednak do tej pory nie stało, więc szkoda mi go wyrzucać. Przyznam, że po tak drogim kremie spodziewałam się czegoś lepszego. Niestety jest on dla mnie zbyt lekki i praktycznie nie widzę żadnej różnicy po jego zastosowaniu. Ma w sobie mikę, tak więc zostawia pod oczami złote drobinki, które lekko rozświetlają spojrzenie, pod makijażem są one zupełnie niewidoczne. Fajnie sprawdza się pod korektor, szybko się wchłania i ładnie pachnie. 

 Nie będę pokazywała Wam tutaj maseczek, bo u mnie non stop się to zmienia, na pewno będę wrzucała przepisy na tego typu kosmetyki DIY. 

 Tak wygląda moja obecna pielęgnacja twarzy. Pamiętajcie, że jeżeli u mnie się coś sprawdza, bądź nie sprawdza to nie oznacza, że u Was dany kosmetyk zadziała tak samo. Każda skóra jest inna i ma inne potrzeby. 
 Chętnie poczytam o tym, jak wygląda Wasz rytuał pielęgnacyjny, jakich kosmetyków używacie, a może któryś z produktów, który używam ja znajduje się także w Waszych kosmetyczkach? 

 Ostatnio piszę tutaj rzadziej, mam w związku z tym pytanie. Czy wolicie, aby posty pojawiały się rzadziej, ale były bardziej obfite jeżeli chodzi o treść, czy wolicie częstsze, ale krótsze wpisy? 

Buziaki! 

36 komentarzy:

  1. Ten krem z mokosh jest na mojej chciejliście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może u Ciebie lepiej by się sprawdził :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę kosmetyki tych marek .

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie pielęgnacja twarzy nie jest głównym atutem, ale podziwiam Cie za wyprobwanie tylu kosmetyków :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że krem pod oczy taki średniaczek, ale krem Lila Mai bardzo mnie zaciekawił! Podobnie jak marka Le Cafe de Beaute - mam od nich dwa kosmetyki dzięki chillowi, ale jeszcze nie używałam ;)
    Hmm... uważam, że lepiej, aby posty pojawiały się rzadziej, ale były bardziej dopracowane. Jednak pisząc częściej i szybko idealnie nie będzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a jakie masz od nich produkty?:) Też tak myślę, tym bardziej, że nie mam teraz czasu na aż tak częste pisanie, nie chciałabym właśnie robić czegoś w biegu :)

      Usuń
    2. Krem do rąk i maseczkę do twarzy :)

      Usuń
  5. Trochę tego jest, ale nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. O dziwo, nie znam ani jednego. Bardzo ładna, zrównoważona pielęgnacja 😀 zaciekawił mnie ten żel od Jam Barba ze dobrze Ci się nim współpracuje z minerałami 😀hmmm..

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję się zaciekawiona. Większość kosmetykow widzę po raz pierwszy na oczy ;) ja niestety mam ubogą pielęgnację ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam niestety tych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Zdecydowanie wolę jak piszesz częściej a żeby posty były ciut krótsze. Zauważyłam że regularne pisanie pomaga zwiększyć statystyki, natomiast dłuższe posty pisane rzadziej zdecydowanie je zmniejszają. Jeżeli chodzi o pielęgnacje to ja też uwielbiam różnorodność nawet jeśli coś mi się doskonale sprawdza to i tak zazwyczaj testuje nowe Bo zwyczajnie tak samo jak ty to uwielbiam. Też sama wymyśla zabiegi sama wymyślam maseczki. Na przykład pani jest kupić sobie te skompresowane maski w płacie, robię tak że rozdrabniam świeże ogórki aby powstał sok i przykładowo w tym moczę maseczkę i to później Nakładam na twarz i tak robię z wieloma warzywami. Na przykład w płatkach róż w rumianku, szałwi. Robię różne skoncentrowane napary i i kombinuje właśnie z nimi. Najbardziej lubię wieloetapowym pielęgnacja i ona się u mnie najlepiej sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, ale ostatnio kompletnie nie miałam czasu na to, żeby pisać systematycznie. No i super! Takie naturalne zabiegi są najlepsze :)

      Usuń
  10. mocno kuszą mnie peelingi kwasowe bandi oraz ten do skóry głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego do skóry głowy też jestem ciekawa :)

      Usuń
  11. Dla mnie pielegnacja twarzy jest jest niezwykle wazna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Żadnego nie znam, ale przyznam że mnie bardzo zaciekawiły Twoje kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również lubię próbować nowości ale jeżeli wyjątkowo polubię jakiś kosmetyk to wracam do niego nawet kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zdarza wracać, ale jednak lubię sobie potestować coś nowego :D

      Usuń
  14. Nie znam żadnego z tych produktów..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam zdecydowanie więcej kosmetyków do pielęgnacji na chwilę obecną. Jednak zaciekawiły mnie te dwa pierwsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przyznać, że kojarzę tylko bandi i mokosh :) ale wszystkie produkty prezentują się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zaciekawiły mnie te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe kosmetyki. Powiem Ci szczerze, że nie miałam żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  19. I did not have the opportunity to use these product dear,but these look interesting..

    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  20. Same ciekawe kosmetyki. Jeszcze żadnego z nich nie miałam okazji wypróbować, ale marki kojarzę i słyszałam już o nich wiele dobrego, więc muszę się w końcu skusić - zwłaszcza na peeling kwasowy Bandi :)
    Jeśli chodzi o Twoje pytanie to ja wolę krótsze, ale częstsze wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten peeling kwasowy, stosowany regularnie naprawdę przynosi efekty :) Postaram się już teraz pisać częściej ;)

      Usuń
  21. Powiem szczerze, że nie znam tych produktów. Ja nie sięgam po mleczka- nie przepadam za nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długi czas nie mogłam się do nich przekonać, ale dają niesamowitą ulgę mojej skórze :)

      Usuń
  22. Bardzo mnie zaciekawił peeling kwasowy na naczynka marki Bandi. Miałam kilka ich kosmetyków i większości z nich wspominam bardzo pozytywnie. Chyba będę musiała dać mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Ciekawa jestem, czy też będziesz zadowolona :)

      Usuń
  23. Darsonvaliza..co? :DD Ożesz dziewczyno, zagięłaś mnie w pół :DD
    Jan Barba straszliwie mi ostatnio łazi po głowie. Ale chyba sera najpierw sprawdzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zabieg wykonywany w gabinetach kosmetycznych :D Stosuje się go m.in. po oczyszczaniu manualnym i ogólnie w celu dezynfekcji skóry :) Też jestem ciekawa ich ser, w sumie to dopiero mój pierwszy produkt od nich :D

      Usuń
  24. Nie miałam chyba nic jak patrze na te zdjecia. Intryguje mnie ten pierwszy balsam, ale nie wiem czy skusiłabym się do demakijażu balsamem :x Ale peeling mogłabym kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego balsamu używam jako drugi etap oczyszczania, po wcześniejszym zmyciu makijażu mleczkiem ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger