×

Ulubieńcy marca 2018

Ulubieńcy marca 2018

 Kolejny miesiąc za nami, więc pora na nowych ulubieńców! W sumie cieszę się, że marzec już się skończył i ustały największe mrozy. A poza tym za dwa tygodnie Meet Beauty, czyli konferencja dla blogerów urodowych, w której będę miała okazję wziąć udział po raz pierwszy i jestem tym faktem mega podekscytowana! Nie przedłużając, zapraszam na przegląd ulubieńców marca.



Ulubieńcy marca 2018

 Bielenda Botanic Spa Rituals śmietanka do oczyszczania i demakijażu z opuncją figową i aloesem 

 Cieszę się, że firmy z kosmetykami drogeryjnymi zaczynają wprowadzać linie kosmetyków z dobrymi składami. Jedną właśnie z takich serii wprowadziła jakiś czas temu Bielenda. Osobiście jestem zachwycona śmietanką do demakijażu, której używam jako pierwszy etap oczyszczania twarzy. Produkt z wygodną pompką, o pięknym zapachu i wspaniałym działaniu. Dawno żaden kosmetyk nie sprawiał, że moja twarz po demakijażu była tak dobrze nawilżona i wygładzona! Posiadaczki cer suchych i dojrzałych będą zachwycone. Brawo Bielenda! 

Ulubieńcy marca 2018

 Vianek przeciwzmarszczkowy krem pod oczy 

 Będąc na targach Beauty Forum szukałam jakiegoś kremu pod oczy na szybko. Oczywiście nie obyło się bez zajrzenia na stoisko Sylveco i tak trafił do mnie przeciwzmarszczkowy krem pod oczy. Seria ta także stosunkowo niedawno pojawiła się na rynku. Niech nie zwiedzie Was nazwa "przeciwzmarszczkowy", produkt spokojnie może być stosowany już po 20. roku życia. Krem doskonale nawilża cienką skórę pod oczami, nie roluje się i genialnie sprawdza pod makijaż. Pompka sprawia, że używanie produktu jest bardzo higieniczne i wyciskamy taką ilość, jakiej akurat chcemy użyć. Polecam, krem naprawdę godny wypróbowania! 

Ulubieńcy marca 2018

Golden Rose matujący puder transparentny  

 Mimo tego, że jestem posiadaczką cery suchej, na minerały, które używam na co dzień muszę wybierać raczej dobry matujący puder, bo większość minerałów ma tendencję do sprawiania, że skóra szybko zaczyna się świecić. Jako, że Golden Rose to jedna z moich ulubionych firm pod względem produktów do ust (wiem, że składowo nie są może jakieś mega super, ale ja po prostu je uwielbiam!) to postanowiłam spróbować ich matującego pudru. O dziwo skład ma naprawdę fajny, więc tym bardziej poczułam się zachęcona! Minerały utrzymują się pod nim super, a sam puder nie wybiela skóry i przede wszystkim u mnie nie powoduje przesuszenia czy uczucia ściągnięcia. Nakładam go puchatym pędzlem i omiatam całą twarz. Jest super, na pewno będę do niego wracała! 

Ulubieńcy marca 2018

 Affect twist up colour lipstick matt&care matowa pomadka w kredce w kolorze Tuscany 

 I to właśnie moje małe uzależnienie od pomadek sprawia czasem, że tracę kontrolę i nie patrzę na skład. Ale nie dajmy się zwariować, i tak nie uchronimy się przed wszystkimi szkodliwymi czynnikami i substancjami, już prędzej zabije mnie warszawski smog niż pomadka do ust :D To jeden z prezentów, które otrzymałam podczas The Makeup Day i mega mi się spodobała! Ma delikatny, naturalny kolor brudnego różu, który świetnie pasuje zarówno do dziennych, jak i mocnych wieczorowych makijaży. Jest całkiem trwała, a dzięki zawartości oleju rycynowego i masła shea nie wysusza ust. Warto sprawdzić, jeżeli lubicie takie delikatne kolory.

Ulubieńcy marca 2018

 Ecospa wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy 1%

 Półprodukt, który ratował moją skórę, kiedy miała okres ekstremalnego wysuszenia spowodowanego m.in. suchym powietrzem w domu. Nakładałam go sobie wtedy pod krem zarówno na noc, jak i rano (tak co drugi dzień). Skóra była lepiej nawilżona, suche skórki nie były aż tak bardzo widoczne, co dla mnie było szczególnie ważne przy makijażu. Czasem aplikowałam go też na włosy przed nałożeniem maski, dzięki czemu włosy były bardziej gładkie i jeszcze lepiej się rozczesywały. 

Ulubieńcy marca 2018

 Naturalny olejek eteryczny lawendowy 

 Mój hit numer jeden jeżeli chodzi o ból brzucha. Nic lepiej mi nie pomaga jak masaż dowolnym olejem z dodatkiem olejku lawendowego. Ja zazwyczaj daję łyżkę oleju arganowego i 3 krople olejku lawendowego. To ważne, aby nie używać go solo, bo olejki eteryczne są bardzo skoncentrowane i momentalnie dostają się do krwioobiegu, przez co mogą powodować reakcje alergiczne i podrażnienia. Postaram się w tym miesiącu dodać post na temat bezpieczeństwa stosowania olejków eterycznych. Masaż taki wykonuję ok.10-15 minut. Olejek lawendowy ma właściwości uspokajające, antybakteryjne (świetnie sprawdza się też przy leczeniu trądziku) i przeciwbólowe, dlatego tak doskonale działa na dolegliwości wszelkiego rodzaju, choć ja właśnie stosuję go tylko na brzuch. Wiem, że dużo osób nie lubi zapachu lawendy, ale tak jak napisałam na początku, dla mnie obecnie nie ma lepszego środka na ból brzucha. 

Znacie lub używaliście któryś z tych produktów? Co myślicie o moich ulubieńcach? :)
Ostatnio mnie znowu trochę mało na blogu, dlatego jeżeli chcecie być na bieżąco wpadajcie na instagrama @chanceleee. Staram się tam codziennie coś fajnego wrzucać! 

14 komentarzy:

  1. KWas hialuronowy lubię lubię łączyć z kremami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder z GR bardzo mnie zaciekawil, zwlaszcza teraz na nadchodzace lato, a moja strefa T bedzie znow sie swiecic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta śmietanka do demakijażu, ogólnie cała ta nowa seria z o wiele lepszymi składami, ale niestety też wyższymi cenami. Niemniej jednak coś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem tej serii bardzo ciekawa ;)

      Usuń
  4. Zaintrygowała mnie śmietanka Bielendy. Mam suchą cerę, więc jestem bardzo ciekawa jakie wywarłaby na mnie wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. ta śmietanka brzmi ciekawie! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Śmietanka wygląda super, muszę wypróbować :) I chętnie wypróbuję również ten kwas hialuronowy, aby doprowadzić skórę do porządku po zimie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej ze wszystkich produktów Zainteresowała mnie Śmietanka do oczyszczania i demakijażu. Sama nazwa Śmietanka brzmi już niesamowicie kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalna seria Bielendy mnie kusi, ale staram się denkować zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. śmietanką z Bielendy oraz pudrem GR bardzo mnie zaciekawiłaś, muszę je poznać bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A znasz potrójny kwas hialuronowy 1,5%?
    Jeśli nie to koniecznie spróbuj! To jest mieszanka kwasów o 3 różnych wielkościach cząsteczek, ja go uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam nic :) Natomiast bardzo ciekawi mnie krem pod oczy - z Vianka miałam tylko odżywczy i był poprawny, choć bez WOW. Ten może bardziej polubiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kosmetyki od Bielendy. Swego czasu stosowałam ich serię Sexy Mama na rozstępy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu wypróbować ten puder z GR :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger