×

Ulubieńcy maja 2018

Ulubieńcy maja 2018

 W ostatnim czasie bardzo mało pojawia się u mnie nowych produktów. Wszystkie produkty zużywam jakoś opornie i niewiele z nich trafia do moich ulubieńców. W maju dzięki blogerskim spotkaniom kilka kosmetyków szczególne przypadło mi do gustu. Dwóch z nich nawet używam od niedawana, ale naprawdę skradły moje serce! Dziś tylko cztery, ale za to jakie! 

Ulubieńcy maja 2018

Vianek przeciwzmarszczkowe serum do twarzy 

 Wydaje mi się, że jeszcze nie zdążyłam Wam o nim wspomnieć (no oprócz instagrama, ale tam sporo osób nie zagląda). Kupiłam go ze względu na bardzo pozytywne opinie. Po pierwszym użyciu jakoś nie byłam do niego przekonana, a raczej czułam się rozczarowana. Kiedy zaczęłam stosować go regularnie z każdym dniem zaczynało podobać mi się co raz bardziej. Przepięknie pachnie! Mimo tego, że jest na bazie olei nie jest ciężkim produktem, a wchłania się bardzo szybko. Ja nakładam go na zwilżoną skórę codziennie wieczorem zamiast kremu, gdyż bardzo dobrze nawilża. Pomaga w gojeniu się wykwitów, skóra jest bardziej napięta i rozjaśniona. Na pewno nie będzie to ostatnia buteleczka ;)

Ulubieńcy maja 2018

 Cossi Fuleren upiększający olejek do ciała 

 Lato to zdecydowanie u mnie sezon olejków i oliwek do ciała. Stosuję je po każdym prysznicu na jeszcze wilgotną skórę, dzięki czemu nie muszę już potem stosować balsamów. Na spotkaniu blogerskim Nature of Women (o którym niebawem napiszę), które odbyło się właśnie w maju otrzymałyśmy produkty firmy Cossi Fuleren. Ja wybrałam m.in. olejek upiększający, gdyż jego zapach totalnie zawładnął moim sercem! Jest lekko słodki, ale nie przesadnie i utrzymuje się jeszcze długo po kąpieli. Doskonale nawilża i pielęgnuje skórę. To taki typ produktu, dla którego nie można doczekać się kolejnego prysznica :D Więcej o firmie wspomnę jeszcze w oddzielnym poście. 

Ulubieńcy maja 2018

Annabelle Minerals Naturalny olejek wielofunkcyjny Stay Calm

 Wiedzieliście, że Annabelle Minerals ma w swoim asortymencie olejki? I to nie byle jakie! Ja swój pokochałam w funkcji zmywania makijażu. Moja wersja olejku przeznaczona jest do cery wrażliwej, suchej i naczyniowej. Kosmetyk ma działanie nawilżające, uszczelniające naczynka i regenerujące skórę i faktycznie moja cera bardzo się z nim polubiła. Dodatkowo zauważyłam, że pomaga w niwelowaniu drobnych stanów zapalnych. W składzie znajdziemy tutaj olej z pestek winogron, kokosowy, z awokado, z konopi siewnych, rycynowy czy olejek geraniowy. Na pewno spróbuję wykorzystać go jeszcze na inne sposoby (m.in. zmieszać z minerałami). Póki co jako produkt do demakijażu sprawdza się genialnie! 

Ulubieńcy maja 2018

Rapan Beauty Maska do twarzy dla skóry tłustej i mieszanej 

 Rapan Beauty to marka tego samego producenta co wspomniana wcześniej Cossi Fuleren. Firma ta słynie m.in. ze wspaniałej jakości glinek. Jedną z nich dostałam również na spotkaniu Nature of Women. Wybrałam wersję dla cery tłustej i mieszanej dlatego, że moja skóra dosyć szybko się zanieczyszcza i często pojawiają się na niej drobne wykwity. Zawsze powtarzam, że kosmetyki powinno dobrać się do aktualnego stanu cery, a nie do jej typu. Dawno nie miałam tak dobrze oczyszczającej maski! Przy pierwszych kilku aplikacjach nieźle piecze, ale to normalnie zjawisko i nie należy się od razu do niej zniechęcać. To uczucie jest chwilowe i z każdym kolejnym użyciem zmniejsza się. Skóra przy tym absolutnie nie jest ściągnięta, a gładka i nawilżona. Dla mnie jest ona hitem i mam ochotę spróbować też innych wersji. 

 Jestem ciekawa, czy znacie któryś z tych produktów. Chętnie poczytam też o Waszych zeszłomiesięcznych ulubieńcach :)

22 komentarze:

  1. O produktach Rapan czytałam wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie mam ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam duże opory przed stosowaniem olejków do twarzy. Boję się zapychania cery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie są olejki, które mogą zapychać, ale trzeba wiedzieć jaki będzie odpowiedni dla danego typu cery :) Najlepiej stosować jeden olej, nie takie mieszanki i koniecznie nierafinowany. Zresztą mam zamiar napisać post na ten temat :)

      Usuń
  4. To serum z Vianka mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nic nie znam, ale moja pielęgnacja ogranicza się tylko do jednej marki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niemalże same olejki :D Najbardziej lubię tego typu produkty w sezonie jesienno-zimowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o twarz to zdecydowanie też bardziej lubię korzystać z nich zimą, ale do ciała to lato zdecydowanie wygrywa :D

      Usuń
  7. Napiszę szczerze, że nie znam żadnego z tych produktów, ale serum marki Vianek mnie zaciekawiło

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą maska do twarzy mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z serum z Vianka zapewne poczekam na jakąś promocja:) Nie miałam pojęcia, że Annabelle Minerals ma jakieś olejki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet 3 rodzaje, więc można sobie dobrać w zależności od problemu skóry :)

      Usuń
  10. Olejek mam, ale czeka jeszcze na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta maske chetnie bym przetestowala na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też wybrałam ten olejek upiększający z Cossi Fulleren. Jego zapach jest świetny, a przy tym nie jest męczący...kojarzy mi się z owocową gumą do żucia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten olejek z am batrdzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger